niedziela, 12 maja 2013

Twitter

Niestety poki co moj komputer nie dziala, wiec zawieszam na jakis czas bloga. Bede za to pisac na Twitterze: @pngajewska

niedziela, 21 kwietnia 2013

Update

Dlugo zbieralam sie, zeby w koncu cos napisac i w koncu mi sie udalo. Za 20 dni biore slub i nadal nie zrobilam nic w tym kierunku, poza wyslaniem zaproszen. Babcia W. sie obrazila, ze nie zostala zaproszona ciotka ,ktora jest jej corka i przez to nie przyjdzie na slub. Wscieklam sie, bo ze wzgledu na babcie slub jest w maju a nie marcu albo kwietniu... Od innej cioci dostalam zlota obraczke, dzieki czemu odpada kupienie mojej. Podobno to jakas stara rodzinna pamiatka. Poszlam tez do fryzjera, ale nie podobalo mi sie to wszystko. Babka jak tylko usiadlam na fotel spytala czy mowie po angielsku i w ogole traktowala mnie jakbym byla niedorozwinieta, na szczescie bylam zadowolona ze swojej nowej fryzury. Kupilam tez krem BB i narazie nie mam co oceniac, bo raz mam wrazenie, ze jest super idealny, a innego dnia efekt nie bardzo mi sie podoba. Kupilam tez maslo kakaowe, ktore babcia zwykla mi kupowac w Polsce. Pogoda jest czasami nawet nie wiosenna tylko letnia, raz byly 33 stopnie Celsjusza.


sobota, 6 kwietnia 2013

W koncu ja mamy!


Oto pogoda na nablizsze dni. Teraz smialo moge powiedziec: MAMY WIOSNE! Wczoraj z W. poszlismy na dlugi spacer i wracajac popijalismy truskawkowa lemoniade. Dzisiaj bylo tak cieplo, ze mozna bylo chodzic w krotkim rekawku. Ledwo moglam wytrzymac w pokoju jak cwiczylam, bylo tak cieplo. 

wtorek, 2 kwietnia 2013

Czekajac na wiosne

Nudy niesamowite. Absolutnie nic a nic ciekawego sie nie dzieje. U nas tez wciaz nie ma wiosny na 100%. Sa wiosenne dni, a potem jest chlodno. Jednego dnia nawet byla sniezyca, ale wszystko stopnialo nastepnego dnia. Trzymam sie treningow, i nie pozwalam sobie na mniej niz 3 w tygodniu. Mam coraz lepsza forme, wiec nie jest tak trudno jak na poczatku. Na swieta zrobilam swieconke i pojechalismy z W. do kosciola zeby ja poswiecic. Wracajac czulam niedosyt i rozczarowanie, poniewaz ksiadz jedynie pomachal lapami nad koszyczkiem i odszedl. Liczylam, ze chociaz mnie wyslucha do konca i zrobi to z woda swiecona, no ale coz. Za rok widac trzeba sie wybrac do polskiej parafii w Baltimore... Wrzucam zdjecia ze spacerow, poniewaz w koncu wybralismy sie z W. na poszukiwanie stawu, a kiedy go odkrylismy bylismy bardzo rozczarowani. Taka sztuczna dziura w srodku lasu, sztuczny bylejaki staw. Byleby byl... Ledwo ponad miesiac do slubu. Chce juz zlozyc te papiery i dostac pozwolenieo prace, bo nie wytrzymuje w domu, bez zadnego zajecia i codziennej rutyny.


sobota, 16 marca 2013

Miesiac cwiczen z Jillian i Ewa i POPpilates

Ostatni tydzien nie cwiczylam. Mialam lenia, bo po miesiacu cwiczen nie widzialam zadnych efektow, a rok temu po miesiacu mialam nowa sylwetke. Wczoraj przejrzalam wszystkie treningi Mel B i wiem, ze z nimi pozostane na dluzej, bo ma fajne cwiczenia i jest pelna pozytywnej energii. Z Jillian robilam Six week six pack i sie tylko wymeczylam bez rezultatow, jak tylko myslalam o treningu to odechciewalo mi sie wszystkiego. Natomiast Ewy Chodakowskiej mialam juz dosc. Przez chwile chcialam wrocic do jej treningu Skalpel ale go usunela z YT. Pilates fajny, ale za trudny, wbrew pozorom trudniejszy od Jillian. Btw. Ewa Chodakowska ma cwiczenia zywcem sciagniete od innych: Mel B, pilates... A sie chwali, ze ma wlasny autorski program cwiczen... Jutro zaczynam z Mel B, W. bedzie cwiczyl ze mna. Mialam dzisiaj ale kupil mi czekolade: Ja: Dlaczego kupujesz mi slodycze? Przez nie tyje! W: Bo wiem, ze lubisz slodycze i ze jedzenie ich Cie uszczesliwa, a ja chce zebys byla szczesliwa :D 
Wlasnie mi sie przypomnialo, ze jednak jest maly efekt, mieszcze sie w stare obcisle bluzki rozmiar S.

czwartek, 14 marca 2013

Wiosna wiosna wiosna!

W niedziele poszlismy na spacer "to the woods", jako ze W. uwielbia chodzic po lasach. Mielismy dojsc do ukrytego stawu, ale niestety za pozno wyszlismy i trzeba bylo sie wczesniej zawinac do domu. Nastepnego dnia mielismy pojsc i w koncu znalesc ten staw, jednak od samego rana pogoda byla nieciekawa... Poki co wrzucam zdjecia wiosny i z niedzielnego spaceru. Od tamtego czasu lenilam sie w domu z ksiazkam albo ogladajac filmy... Btw u nas juz wiosna, nawet jak sa zimniejsze dni, to i tak jest sympatyczna pogoda.


sobota, 9 marca 2013

Home and Garden Exhibition - duzo zdjec

Wczoraj moj narzeczony wyszperal w internecie, ze dosc niedaleko od nas jest wystawa zwiazana z domem i ogrodem. Wybralismy sie wiec dzisiaj, zobaczyc co i jak. Nie dosc, ze pogoda idealnie nam dopisala i bylo cieplutko i wiosennie, to jeszcze nie moglam sie napatrzec na te wszystkie cudenka, ktore ogladalismy. Bilety kosztowaly nas po 12$ na glowe i pod koniec skusilam sie na pyszne domowej roboty slodkosci. W. jako milosnik roslinek nie mogl wyjsc z wystawy pelnej kwiatow z pustymi rekami. Kupilismy wiec ciekawie wygladajacy storczyk :)